Dwudziesta rocznica ataków na WTC. Wspomnienia uczestników tamtych tragicznych wydarzeń

11 września 2001 roku, w najtragiczniejszych atakach terrorystycznych w historii USA, w Nowym Jorku, pod Waszyngtonem i w Shanksville w Pensylwanii zginęło prawie 3 tys. osób. Ponad drugie tyle zostało rannych. Korespondentka Polsat News, Magda Sakowska rozmawiała z tymi, którzy w tym tragicznym dniu nieśli pomoc ofiarom, z tymi, którzy stracili bliskie osoby i z tymi, którzy przeżyli.
przewiń w lewo
przewiń w prawo

Przeżyła ataki na WTC. Była na 82. piętrze! "Prosiłam Boga, żebym ja potrafiła umrzeć w pokoju"

- Minutę przed uderzeniem w moim biurze panowała absolutna cisza (...) i nagle tę idealną ciszę zakłócił taki niesamowity huk (...). I ja wyskoczyłam zza biurka i pamiętam, że normalnie balans musiałam trzymać, bo tak się wieża przechyliła mocno (...) Właściwie niemal w tej samej chwili jeden z naszych kolegów zaczął krzyczeć do wszystkich: get out, right now, get out! Czyli: uciekać, natychmiast uciekać! I ja po prostu tylko chwyciłam torebkę z krzesła i zaczęłam biec w stronę drzwi wyjściowych - tak wydarzenia z 11 września 2001 roku wspomina pani Leokadia Głogowska.

- Pomyślałam sobie, że to już jest koniec mojego życia, nie wyjdę z tego (...) I pamiętam, że pierwsza rzecz, jaka przyszła mi do głowy, to zaczęłam się modlić, po prostu zaczęłam prosić Boga o jedną rzecz, o to żeby dał mi pokój w sercu, żebym ja potrafiła umrzeć w pokoju, bo się tak bałam tej śmierci - opowiadała Magdzie Sakowskiej z Polsat News pani Leokadia.
Dodano: Sobota, 11 września (05:00)
Źródło: Magda Sakowska- Polsat News

Reklama