Dwudziesta rocznica ataków na WTC. Wspomnienia uczestników tamtych tragicznych wydarzeń

11 września 2001 roku, w najtragiczniejszych atakach terrorystycznych w historii USA, w Nowym Jorku, pod Waszyngtonem i w Shanksville w Pensylwanii zginęło prawie 3 tys. osób. Ponad drugie tyle zostało rannych. Korespondentka Polsat News, Magda Sakowska rozmawiała z tymi, którzy w tym tragicznym dniu nieśli pomoc ofiarom, z tymi, którzy stracili bliskie osoby i z tymi, którzy przeżyli.
przewiń w lewo
przewiń w prawo

Ataki na WTC. "Sierżant sobie zaklął i powiedział: to już nie jest wypadek, to jest atak terrorystyczny"

- Pamiętam ten dzień bardzo dokładnie. Zacząłem tego dnia pracę o 7:00 rano, byłem jeszcze w Akademii. Tego dnia mieliśmy trening po drugiej stronie rzeki, zaraz przy Moście Brooklińskim, ze wspaniałym widokiem na Manhattan. (…) w pewnym momencie sierżant wszedł do klasy i oznajmił nam, że był wypadek, że samolot uderzył w WTC. Mówi: „chodźcie na dach budynku, zobaczymy co się stało”. Wszyscy wyszliśmy (…), patrzymy na Manhattan, budynek płonie (…) i widzimy, jak drugi samolot uderza w drugą wieżę. Wtedy wszystkich nas zamurowało. Sierżant sobie zaklął i powiedział: „to już nie jest wypadek, to jest atak terrorystyczny” – tak wydarzenia z 11 września 2001 roku w rozmowie z Magdą Sakowską wspomina sierżant Marcin Toczek.
Dodano: Sobota, 11 września (05:00)
Źródło: Magda Sakowska- Polsat News

Reklama