Zybertowicz: Wszystkie ważne kraje Unii są obiektem rosyjskiej wojny informacyjnej

„Mam wrażenie, że mam do czynienia z sytuacją paradoksalną, bo zazwyczaj chodzi o to, żeby władza polityczna nie ingerowała w funkcjonowanie świata akademickiego, a w tym przypadku – być może – sam świat akademicki zaprosił styl konfrontacji politycznej do swojego wnętrza” – tak dr hab. Andrzej Zybertowicz skomentował w Porannej rozmowie w RMF FM decyzję Komisji do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych o nieprzyznaniu mu tytułu profesora. Dopytywany o to, czym mogła się kierować komisja przy podejmowaniu decyzji, odpowiedział: „Nie znam motywów środowiska i działań zamkniętych, natomiast myślę, że to jest po prostu upadek standardów”. "Oczywiście, media publiczne sympatyzują z władzą" - przyznał w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM dr hab. Andrzej Zybertowicz. Doradca społeczny prezydenta Andrzeja Dudy stwierdził jednak, że są badania, które sprawiają, że nie można takiej tezy postawić jednoznacznie. "Jak pokazała analiza opublikowana w studiach socjologicznych, zrobiona przez moich kolegów z Instytutu Socjologii UMK w Toruniu (...) częstotliwość i czas antenowy był proporcjonalny do poziomu poparcia, jakie wyborcy przyznali ugrupowaniu" - tłumaczył. Prowadzący rozmowę wrócił również to wątku zamieszania wokół przyznania tytułu profesorskiemu Zybertowiczowi. "W biznesie się mówi tak: jak nie wiadomo o co chodzi i nie chodzi o pieniądze, to chodzi o ego. Czy o to może chodzić części środowiska akademickiego? Nie wiem" - ocenił socjolog. "Ale sądzę, że chodzi o to, ze do wnętrza Akademii przeniesione zostały złe polityczne emocje. Nie w wyniku politycznej ingerencji (...) tylko w wyniku niezdolności emocjonalnej części środowiska do oddzielenia pewnych pól działania" - dodał Zybertowicz.
Dodano: Piątek, 10 maja (09:58)
Źródło: RMF FM- RMF

Reklama