Zbigniew Kuźmiuk o zarobkach w NBP: Nie powinny być tajemnicą

"Sumy, które padają, są wyraźnie wygórowane" – tak o doniesieniach medialnych na temat zarobków w Narodowym Banku Polskim mówi Zbigniew Kuźmiuk. Prawa ręka prezesa NBP zarabia 65 tysięcy złotych miesięcznie? "To rzeczywiście bardzo dużo. Członek Rady Polityki Pieniężnej miał wynagrodzenie w granicach dwudziestu kilku. Tu jest troszeczkę więcej. To są pytania do prezesa NBP-u" – dodaje gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM.

"Na miejscu prezesa te informacje o wynagrodzeniach bym upublicznił" – dodał gość Marcina Zaborskiego. Jego zdaniem, zarobki w Narodowym Banku Polskim powinny być jawne. "Ten świat bankowości jest specyficzny i tam zarobki są dosyć szokujące, ale nie powinny być tajemnicą" – zaznaczył europoseł PiS.

"Jeżeli chodzi o życzliwość Rosji dla pana Tuska, datuje się ona mniej więcej od roku 2009" - mówił w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM Zbigniew Kuźmiuk. Marcin Zaborski pytał eurodeputowanego PiS o słowa poseł Joanny Lichockiej, która sugerowała właśnie "życzliwość" Kremla wobec byłego premiera. "Przypominam, że wtedy w Moskwie padły te słowa, że 'to jest nasz człowiek w Warszawie' (podczas swojej oficjalnej wizyty Tusk był tak określany przez rosyjskie media - red.)" - stwierdził gość rozmowy.

Kuźmiuk podkreślał, że "nie ulega wątpliwości, że pani Merkel ma bardzo dobre relacje z prezydentem Putinem". Według europosła, w sprawie wyboru Tuska na szefa Rady Europejskiej "Putin nie protestował".
Dodano: Piątek, 4 stycznia (18:58)
Źródło: RMF

Reklama