"Zawsze musimy się liczyć z tym, że coś nie wyjdzie"

Dramat dwóch polskich himalaistów na Gaszerbrumie w Pakistanie. Marcin Kaczkan odpadł od ściany, ale udało mu się zejść do obozu na wysokości 6,5 tys. metrów. Poinformował, że nie żyje jego partner, legenda polskiego himalaizmu Artur Hajzer. - Dopóki nie zostanie znalezione ciało, nie można uznać zaginionego za zmarłego - powiedział ratownik i przewodnik górski Piotr Van Der Coghen (Orange sport/x-news).
Dodano: Środa, 10 lipca 2013 (07:40)

Reklama