Z jego ciężarówki nic nie zostało. Cudem przeżył!

Genua, Włochy. – Usłyszałem huk. Jak tylko się odwróciłem, poniósł mnie podmuch – mówił kierowca ciężarówki, którzy przeżył zawalenie wiaduktu w Genui na północy Włoch. Luciano Goccia wjechał pod wiadukt w chwili, gdy konstrukcja zaczęła się zawalać. Gdy próbował uciec z pojazdu, podmuch rzucił nim na odległość kilku metrów. – Ten silny podmuch, który mną rzucił, uratował mi życie – mówił Goccia. Kierowca ma wybity bark i stłuczone biodro, ale nie doznał złamań ani poważniejszych obrażeń. Po wypadku kierowca wrócił na miejsce katastrofy, by z rozbitej ciężarówki odzyskać swoje rzeczy osobiste. W katastrofie w Genui zginęło 38 osób. (RUPTLY/x-news)
Dodano: Piątek, 17 sierpnia (11:00)

Reklama