Wojtunik o komisji ws. Pegasusa: Bezpieczniki państwa zostały wyłączone. To jedyne narzędzie

"Moje dwa iPhony, które używałem ja i moja żona, zostały w tajemniczy sposób zablokowane. Nie możemy przeprowadzić testów tych urządzeń i nie możemy przesłać danych testowych do sprawdzenia w firmie Citizen Lab" – mówi w RMF FM były szef CBA Paweł Wojtunik i przyznaje, że nie zdziwiłby się, gdyby okazało się, że telefony te były inwigilowane Pegasusem.

„W procedurach użycia narzędzi operacyjnych wszystko zależy od ludzi. Dlatego na całym świecie szefami służb, a w szczególności instytucji antykorupcyjnych zostawały osoby o olbrzymim doświadczeniu, sztywnym kręgosłupie moralnym i osoby odporne na jakiekolwiek naciski. Takie, które zagwarantują, że jakiekolwiek informacje czy działania służb nie będą wykorzystywane nigdy w innych celach niż ściganie karne sprawców przestępstw” – mówił w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM Paweł Wojtunik, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Wojtunik przyznał, że największym zagrożeniem użycia przez służby narzędzi do inwigilacji jest to, czy zostanie ona użyta zgodnie z przeznaczeniem: „Największym ryzykiem jest to, komu taka informacja potem zostanie udzielona” – mówił były szef CBA. Dodał, że pozyskane przez służby informacje mogę zostać użyte tylko w śledztwie. Jeśli nie zostaną powinny zostać zniszczone.
Paweł Wojtunik przyznał również, że użycie izraelskiego systemu Pegagus mogło mieć wpływ na przebieg wyborów: „Biorąc pod uwagę charakter ingerencji w urządzenie telekomunikacyjne szefa sztabu wyborczego, senatora Krzysztofa Brejzy to tak. Mogły mieć wpływ na przebieg wyborów” – dodał Wojtunik.
Dodano: Czwartek, 20 stycznia (22:18)
Źródło: RMF FM- RMF

Reklama