To kino zachwyca świat. W kraju jest niedoceniane

W tym roku do programu Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes zakwalifikowały się aż trzy rumuńskie filmy. To prawdziwy wyczyn dla tej niewielkiej kinematografii, która zdobywa coraz większy rozgłos na świecie, choć w swoim kraju wciąż jest niedoceniana.

Ok kilku lat rumuńscy reżyserzy skupiają się na tematach związanych z przemianami społecznymi po upadku komunizmu. Chętnie podejmują dyskusje nad błędami, które zostały w tym okresie popełnione. - Zastanawiam się, czy my w ogóle znamy coś takiego, jak poczucie winy, ponieważ zazwyczaj uważamy, że winę ponoszą inni, nie my - mówi reżyser filmowy Cristian Mungiu.

Cristian Mungiu zdobył Złotą Palmę w Cannes w 2007 roku za film "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni", poruszający problem aborcji. Tym razem w głównym konkursie przedstawi "Maturę" - obraz pokazujący rozczarowanie dzisiejszą sytuacją w Rumunii.
Dodano: Poniedziałek, 16 maja 2016 (10:30)
Źródło: AFP- AFP

Reklama