Rozkochiwał krakowianki i wyłudzał pieniądze

Kraków. Krakowscy policjanci zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który rozkochiwał w sobie i oszukiwał mieszkanki Krakowa. Schemat, według którego działał, jest stary jak świat, mimo to udało mu się złapać na ten haczyk wiele kobiet.

Oszust zwykle poznawał je w internecie. Wybierał raczej "szare myszki", którymi można było manipulować. Kiedy kobieta była już pewna jego uczucia, oszust prosił ją o pożyczkę od kilku lub kilkunastu tysięcy złotych, zakup drogich komórek lub podpisanie umowy na wysoki abonament.

Idylla kończyła się jednak w pewnym momencie. Gdy jego prośby były spełnione, przestawał się już interesować kobietą i rozpoczynał poszukiwania następnej ofiary. Dla "ukochanej" przestawał być miły. Posuwał się nawet do gróźb, powołując się na znajomości w policji lub mafii. Porzucone kobiety zostawały z wysokimi umowami i brakiem pieniędzy.

Policja prowadzi śledztwo i szuka kolejnych ofiar oszusta. Poszkodowane z obawy o posądzenie o naiwność nie chce zgłaszać oszustwa. Policja zapewnia im anonimowość. Zatrzymanemu grozi do 8 lat pozbawienia wolności. (KWP Kraków/x-news)
Dodano: Środa, 21 października 2015 (15:13)
Więcej na temat:Kraków | oszust

Reklama