Przeżyła zakażenie Ebolą. Takich jak ona jest niewielu

58-letnia Marie Boongo należy do bardzo nielicznej grupy osób, których organizm - przy wsparciu medycznym - pokonał śmiercionośnego wirusa Ebola. Kobieta, która jest mieszkanką Demokratycznej Republiki Konga, w wyniku straszliwej epidemii straciła jednak swoich bliskich: ośmioro dzieci, dwoje wnucząt i dwoje dalszych krewnych... Kiedy Marie wyszła ze szpitala i wróciła do swojej wioski, okazało się, że bez swoich najbliższych nie potrafi już tam funkcjonować. Bezlitosna gorączka krwotoczna zabrała jej wszystko - oprócz życia.

Rekonwalescentka, która sama jest teraz odporna na działanie wirusa, zaangażowała się w pomoc chorym na Ebolę, by w ten sposób przywrócić sens swojej dalszej egzystencji. Wszystkim zagrożonym zachorowaniem stara się natomiast uświadomić, jak ważna jest szybka i profesjonalna reakcja. - Nie wolno czekać, aż choroba się rozwinie. Trzeba od razu zabrać chorego do szpitala, bo tylko tam dostaniemy fachową pomoc - mówi Marie.

Dotychczas w Demokratycznej Republice Konga wirus Ebola zabił 43 osoby. Ten bilans jest jednak niczym w porównaniu z hekatombą w innych krajach Afryki Zachodniej. W Liberii, Gwinei i Sierra Leone na Ebolę zmarło prawie 4,5 tysiąca chorych.
Dodano: Piątek, 17 października 2014 (14:02)
Źródło: INTERIA.TV- AFP

Reklama