Owoce morza. Kiedyś to było śmieciowe jedzenie!

Kiedyś był uważany za wielkiego insekta, „morskiego karalucha”, i jeszcze w XIX wieku uchodził za potrawę dla biedaków. Mięso homara podawano więźniom i zaniedbywanej służbie domowej. Homar w puszkach był tak tani, że służył jako karma dla psów i kotów. Jednym słowem było to dosłownie śmieciowe jedzenie, bo mięso tego skorupiaka bardzo szybko się psuje, a samo stworzonko jest padlinożercą. Dopiero, gdy pojawiły się szybkie kutry i zamrażarki, zaczęto łaskawym okiem spoglądać na homara w menu, aż z czasem stał się daniem wykwintnym i absurdalnie drogim.
A co z innymi owocami morza, jak małże, krewetki, kraby?
Dodano: Czwartek, 30 maja (18:29)
Źródło: Interia.tv
Więcej na temat:owoce morza | Homar | krewetki

Reklama