Murawiec o „warunkach frontowych” w psychiatrii dziecięcej

„Jeżeli przyjeżdża kolejny pacjent, który ma myśli samobójcze albo podjął próbę samobójczą, to trzeba go przyjąć, ale nie ma gdzie, w związku z tym trwają na ten moment wysiłki, żeby kogoś ze szpitala wypisać” – powiedział dr Sławomir Murawiec w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM. Na pytanie, czy to prawda, że osoba po tylko jednej próbie samobójczej nie zostanie przyjęta do szpitala, Murawiec odpowiedział: „to są warunki frontowe”. Rzecznik prasowy Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego dodał też, że „młody człowiek przyjeżdzający do takiego szpitala powinien móc oczekiwać profesjonalnej pomocy. Niestety państwo polskie nie zapewnia warunków, żeby taką pomoc mógł uzyskać”. Na pytanie, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy, gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM mówi: „Wszyscy od zawsze. Psychiatria nigdy nie była na liście priorytetów, chyba żadnego z rządów. Psychiatria zawsze była spychana, szpitale zawsze były poza Warszawą, Krakowem, czy innym dużym miastem. Zawsze na marginesie”. Marcin Zaborski zapytał też o słowa lekarza w reportażu „Miłość w czasach zarazy” w Onecie, który miał stwierdzić, że samobójstwo bohatera artykułu było efektem wprowadzenia do szkół "ideologii gender". „Takie wypowiedzi nie powinny się absolutnie pojawiać. Lekarz powinien zachować profesjonalne podejście, oparte na przygotowaniu zawodowym, a nie na swoich poglądach” – odpowiedział Murawiec.
Dodano: Piątek, 7 lutego (20:28)
Źródło: RMF FM- RMF

Reklama