Miasto umarłych. Co dzień płoną tu setki stosów

Indyjskie miasto Waranasi to szczególne miejsce dla wyznawców hinduizmu i buddyzmu. Znajduje się tutaj ośrodek kultu bogini o imieniu Ganga, opiekuńczego ducha świętej rzeki Ganges. Pielgrzymi tłumnie przybywają nad jej brzegi, by odbywać rytualne kąpiele oczyszczające. Woda, w której się zanurzają, niesie ze sobą pozostałości tysięcy skremowanych ciał...

Waranasi to bowiem przede wszystkim miasto umarłych. Na brzegach Gangesu każdego dnia płoną mary ze zwłokami. Później spopielone szczątki trafiają do rzeki. Dla pobożnych Hindusów to najlepsze miejsce, z którego można wyruszyć w ostatnią podróż poza granice tego świata.

W tym przerażającym i pięknym mieście życie i śmierć współistnieją obok siebie. Śmierć pozwala zarobić na życie handlarzom oferującym drewno na stosy - i strażnikom świętego ognia, od którego te stosy są zapalane. Codziennie po uświęconych stopniach prowadzących ku Gangesowi - tzw. ghatach - ciągną kondukty pogrzebowe. Przez cały rok setki tysięcy, a może nawet miliony ciał ludzkich zamieniają się tutaj w popiół - i łączą na zawsze z nurtem Gangesu.
Dodano: Piątek, 5 września 2014 (08:05)
Źródło: INTERIA.TV- © 2014 Associated Press

Reklama