Ludzki ząb we frytkach z fast foodu

Niemiła przygoda spotkała matkę z małym dzieckiem w restauracji należącej do sieci McDonald's w japońskiej Osace. Był to... ludzki ząb. Kobieta poskarżyła się centrali McDonald's w Japonii, a ta zarządziła śledztwo. W toku dochodzenia ustalono, że ząb "nie został usmażony razem z frytkami". Podobno u żadnego z pracowników feralnej restauracji nie stwierdzono też braków w uzębieniu... Jak zatem ząb znalazł się we frytkach? Nie wiadomo.

Klientka - która wyznała dziennikarzom, że przeraża ją sama myśl o tym, iż jej dziecko mogło się udławić zębem z frytek - otrzymała oficjalne przeprosiny od sieci. Podczas specjalnej konferencji prasowej głos zabrali też przedstawiciele zarządu McDonald's Holdings Japan. Jak się okazało, nie był to jedyny przypadek w ostatnich miesiącach, kiedy klienci zgłaszali zastrzeżenia co do jedzenia serwowanego w japońskich restauracjach słynnej sieci. Obiekty niewiadomego pochodzenia znajdowano też w nuggetsach z kurczaka.

"Chcieliśmy bardzo przeprosić naszych klientów za stres i niedogodności, jakich doznali w związku z obecnością ciał obcych w naszym jedzeniu. Jest nam naprawdę przykro" - powiedział wiceprezes Takehiko Aoki. Na koniec dyrektorzy złożyli tradycyjny japoński ukłon... Trzeba przyznać, że wybrnęli z tej sytuacji z klasą!
Dodano: Czwartek, 8 stycznia 2015 (08:41)
Źródło: INTERIA.TV- AFP
Więcej na temat:McDonald’s | frytki | ludzki ząb | Japonia

Reklama