Lubnauer o odejściu Gasiuk-Pihowicz: To była zdrada

"Narcyzm w polityce jest powszechnym zjawiskiem. (...) Nie da się na wchłanianiu i zdradzie zbudować czegoś, co ma nową jakość i nowe standardy. To była zdrada. Zdradziła swoich ludzi. Dlatego, że przewodniczący klubu, dowódca, nie zostawia swoich ludzi za burtą i nie odchodzi dla swoich własnych korzyści. Nielojalność, zdrada, zachowanie, które na pewno nie buduje nowych standardów" – mówi o przejściu Kamili Gasiuk-Pihowicz do klubu parlamentarnego "Koalicja Obywatelska - Platforma Obywatelska" Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej w Porannej rozmowie w RMF FM. W internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Robert Mazurek dopytywał Katarzynę Lubnauer o to, co stałoby się, gdyby Nowoczesna przestała istnieć. "Część zobowiązań spoczywa na mężu Kamili Gasiuk-Pihowicz (Michale Pihowiczu - red.) - te, które pochodzą z kampanii, które są elementem nie kredytu, ale zobowiązań jakichś tam plus zobowiązań w stosunku w ogóle do Skarbu Państwa" - mówiła przewodnicząca Nowoczesnej. "Natomiast kredyt staramy się płacić w tej chwili na bieżąco i płacimy, natomiast byłby kwestią Skarbu Państwa" - przyznała. Oznacza to, że na spłatę ewentualnych zobowiązań złożyliby się podatnicy. "Ustaliliśmy bardzo dokładnie - żadnej złotówki z tego nie pożyczałam ani nie zaciągałam" - odpowiadała na ten zarzut Lubnauer. "W tej chwili długi Nowoczesnej nie są moje" - zapewniał gość RMF FM.
Dodano: Piątek, 7 grudnia (09:34)
Źródło: RMF FM- RMF

Reklama