Kulisy strasznej zbrodni. Ojciec zabił swoje dzieci

Amerykanie nie mogą wyjść z szoku. Jeszcze nie otrząsnęli się po medialnych doniesieniach o 24-letniej dzieciobójczyni, która udusiła swojego synka i córkę, a już wydarzyła się kolejna tragedia.

Timothy Jones z Karoliny Południowej niedawno rozwiódł się z żoną. Na zmianę sprawowali opiekę nad piątką swoich dzieci. Pod koniec sierpnia kobieta, zaalarmowana brakiem kontaktu z byłym małżonkiem, który wcześniej zabrał maluchy do siebie, powiadomiła policję o jego zniknięciu. Funkcjonariusze rozpoczęli akcję poszukiwawczą, która objęła pięć stanów. Przez wiele dni o Jonesie nic nie było wiadomo - aż wreszcie podczas rutynowej kontroli drogowej policjanci z Missisipi zatrzymali dziwnie zachowującego się mężczyznę. W jego samochodzie znaleźli ślady krwi i dziecięce ubrania...

Tragiczny finał tej historii rozegrał się nieopodal jednej z autostrad w Alabamie, w ustronnym miejscu, do którego Jones doprowadził policjantów. Znaleziono tam pięć plastikowych worków na śmieci, a w nich ludzkie szczątki...
Dodano: Piątek, 12 września 2014 (05:00)
Źródło: INTERIA.TV- © 2014 Associated Press

Reklama