Jarosław Cyrynger: Pierwszy oddech z nowym sercem? Bezcenny. Nie da się tego z niczym porównać

"Miałem grypę. Temperatura, źle się czułem, ale chodziłem do pracy. Potem okazało się, że mam zapalenie mięśnia sercowego" - mówi Jarosław Cyrynger, gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM, prezes Stowarzyszenia Transplantacji Serca. Od 10 lat żyje z nowym sercem. Jak dodaje, pierwsze sygnały, że coś jest nie tak, pojawiły się podczas koncertu U2 w Chorzowie. W Chorzowie, nie mogłem dojść do stadionu. Miałem ból w nogach. Zgłosiłem się do karetki. Potem wysłuchałem koncertu, ale po powrocie do Warszawy trafiłem do szpitala - opisuje gość Marcina Zaborskiego. Byłem pogodzony ze wszystkim. Że może się nie udać, że serce może się nie znaleźć - opowiada. Miałem godzinę na decyzję. Pierwszy oddech z nowym sercem? Bezcenny - mówi gość RMF FM. Nie da się tego z niczym porównać - zaznacza. Zaprzyjaźniłem się z moim sercem. Dostałem serce 32-letniego mężczyzny. Ono jest już moje - opowiada Jarosław Cyrynger, prezes Stowarzyszenia Transplantacji Serca. W pierwszych miesiącach, czy latach ma się problem z akceptacją nowego życia. Z tym, ze ma się w sobie kawałek kogoś - podkreśla.
Dodano: Poniedziałek, 17 lutego (08:10)
Źródło: RMF FM- RMF

Reklama