Gosiewska: Odzyskanie wraku byłoby prostsze, gdyby nie protesty związane z "zagrożoną demokracją"

„Nie doszukiwałabym się podwójnego dna, to jest przypadkowa koincydencja” – tak Małgorzata Gosiewska odpowiada w Popołudniowej rozmowie w RMF FM na pytanie o powstanie zespołu parlamentarnego PiS-u po zapowiedzi powołania własnej smoleńskiej komisji przez PO. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości, w odpowiedzi na to, dlaczego nie powstała jeszcze komisja międzynarodowa ws. katastrofy smoleńskiej, mówi: "Przez minione lata polski rząd nie był zainteresowany powołaniem międzynarodowej komisji. (...) Dajemy czas podkomisji na wykazanie się pracą - jeśli stwierdzimy, że potrzeba silniejszych nacisków i ekspertów międzynarodowych - uważam, że taka komisja powinna powstać”. Pytana przez Marcina Zaborskiego, co zrobił obecny rząd ws. zwrotu wraku tupolewa, Gosiewska odpowiada: "Realizujemy przede wszystkim program dla Polaków. Program 500+". Stwierdza także: "Odzyskanie wraku byłoby prostsze, gdyby nie ataki opozycji, protesty związane z tzw. "zagrożoną demokracją". Sytuacja została skomplikowana". I dodaje: "Musimy ciągle tłumaczyć się przez opinią międzynarodową ze spraw, z których nie powinniśmy".
Dodano: Sobota, 22 października 2016 (17:14)
Źródło: RMF- RMF
Więcej na temat:Małgorzata Gosiewska

Reklama