"Dżinsy to zło!" Tak żyją w Korei Północnej

Agencja Associated Press pokusiła się o niezwykle ciekawą analizę życia codziennego mieszkańców Korei Północnej, przeprowadzoną pod kątem... mody! Ten totalitarny reżim większości z nas kojarzy się z biedą, izolacją i obsesyjnym unikaniem jakichkolwiek zachodnich wpływów. Od kilku lat na ulicach stołecznego Pjongjangu można jednak zaobserwować pewne zmiany. Coraz więcej kobiet nosi ubrania o fasonach podkreślających sylwetkę i buty na obcasie. Nie stronią też od kolorów, delikatnych ozdób i modnych torebek. Nowoczesność powoli wkracza też w dziedzinę fryzur i makijażu.

Młodzi mężczyźni w Korei Północnej, chociaż nie noszą jeszcze "hipsterskich" rurek, też powoli nadrabiają zaległości w zakresie modowych trendów. Panowie w średnim wieku i starsi wciąż jednak wybierają styl "na Kim Dzong Ila" - którego najlepszym przykładem jest kombinezon w kolorze khaki, z bluzą zasuwaną na zamek błyskawiczny. W zimie obowiązkowym okryciem wierzchnim jest obszerna pikowana kurtka.

Jest jednak pewna granica, której nawet modni mieszkańcy Pjongjangu nie mają zamiaru przekraczać. Mowa o dżinsach. Co prawda w państwie dynastii Kimów nigdy nie zostały one oficjalnie zakazane, ale przylgnęło do nich odium zachodniego wynalazku, który rozsądnym Koreańczykom wcale nie jest potrzebny.
Dodano: Poniedziałek, 29 września 2014 (10:41)
Źródło: INTERIA.TV- © 2014 Associated Press

Reklama