Dudek: Strajk nauczycieli trzeba przeczekać i taka jest dyrektywa prezesa

"Sygnał jest jasny - strajk nauczycieli trzeba przeczekać i taka jest dyrektywa prezesa, a prezes nie będzie o tym mówił, bo prezes prowadzi kampanię wyborczą. Sondaże na razie nie karzą PiS-u za ten strajk - to prezes uważa za dobrą monetę - niech się tym strajkiem zajmują inni" - mówi w Popołudniowej rozmowie w RMF FM prof. Antoni Dudek, politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. "Ja mam wrażenie, że ten strajk zaczyna słabnąć, ale decydujące będą dni po świętach. Ja chcę powiedzieć jasno: ja bym na miejscu prezesa Kaczyńskiego tak spokojnie nie spał, bo wyobraźmy sobie nawet, że jego marzenie się spełni i strajk zacznie się po świętach załamywać, ale zostanie te 20 procent zdeterminowanych nauczycieli, którzy doprowadzą do tego, że w co piątej polskiej szkole nie będzie matury" - mówi gość Marcina Zaborskiego. Politolog uważa, że w Polsce jest potrzebna debata o oświacie, ale nie w sytuacji strajku nauczycieli. W Polsce jest potrzebna debata o sytuacji w oświacie, bo likwidacja gimnazjów, którą PiS przeforsował, niewiele zmieniła. Niektórzy twierdzą, że nawet pogorszyła sytuację, ale moim zdaniem niczego na razie nie poprawiła. Jest potrzebna dyskusja, tylko czy jest możliwa spokojna dyskusja bez emocji, w sytuacji największego strajku w szkolnictwie od 1993 roku? Moim zdaniem to jest niemożliwe. Robienie dzisiaj tego okrągłego stołu będzie przeciwskuteczne. Dzisiaj są potrzebne negocjacje ze strajkującymi" - mówi historyk.
Dodano: Czwartek, 18 kwietnia (21:10)
Źródło: Interia.tv
Więcej na temat:Jerzy Dudek | RMF | popołudniowa

Reklama