Cymański: Pierwszy wyjdę na ulicę, jak ktoś mi powie, że demokracja w Polsce ginie

„Ocena tych rządów, to nie będzie ocena wpadek, tylko ocena tego, co generalnie obiecaliśmy i co zrobiliśmy. I ja się tej oceny nie boję” – mówi w Rozmowie w samo południe w RMF FM poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański. Przyznał, że rząd popełnia błędy. „My też nie święci, też ulegamy różnym ludzkim słabościom. Każdy mówi o tym, co jest dobre u niego, a unika mówienia tego, co jest złe. Wiele rzeczy mnie niepokoi i myślę, że można to zrobić lepiej. Natomiast generalnie idziemy dobrze z programem” – dodał. Zapytany o osoby zarzucające PiS-owi niedemokratyczność, odpowiedział: „Można dyskutować nad kondycją demokracji, ale o śmierci? To szaleństwo. Pierwszy wyjdę na ulicę, jak ktoś mi powie, że demokracja w Polsce ginie”. W rozmowie z Marcinem Zaborskim padł też temat reformy sądownictwa. „My musimy krytycznie patrzeć na reformę sądownictwa. Mówię to ja, podległy – może żołnierz albo oficer - Zbigniewa Ziobry” – powiedział Cymański. Podkreślił, że zmiany w SN i KRS nie kończą reformy sądownictwa. Wiem, że przygotowywane są prace (dot. reformy procesu cywilnego – przyp. red.), wejdą nie wiem w jakim terminie, bo nie jestem Alfą i Omegą – mówił poseł Solidarnej Polski.
Dodano: Środa, 25 lipca 2018 (14:15)
Źródło: RMF
Więcej na temat:Tadeusz Cymański

Reklama