Brutalnie mordowane. Straszny los afrykańskich "czarownic"

Sufia wciąż opłakuje swoją matkę, chociaż od jej śmierci minęły już dwa lata. Kobieta zginęła w straszny sposób - poraniona maczetami i spalona. Wszystko dlatego, że mieszkańcy jej rodzinnej wioski byli przekonani, że zesłała demona w postaci hieny, która rozszarpała małego chłopca żyjącego w sąsiedztwie.

W Tanzanii wiara w istnienie "czarownic" jest wciąż bardzo silna. Zabobon ten bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Za wszelkie tragiczne, niewytłumaczalne zdarzenia - takie jak wypadki czy klęski żywiołowe - obwiniane są starsze kobiety, często funkcjonujące na marginesie społeczeństwa, samotne i bezbronne. Płacą one życiem za wyimaginowane podejrzenia i niesłuszne oskarżenia. Po zbiorowej "egzekucji" ich dobytek przechodzi w ręce morderców.
Dodano: Poniedziałek, 26 stycznia 2015 (15:07)
Źródło: INTERIA.TV- AFP

Reklama