Bezpaństwowcy - dlaczego gardzą łotewskim obywatelstwem?

Status mniejszości rosyjskojęzycznej na Łotwie wciąż dzieli społeczeństwo. W państwie żyje aż 300 tys. bezpaństwowców. Większość z nich to etniczni Rosjanie, którzy nie identyfikują się z tym krajem. Bo i dlaczego mieliby chcieć być obywatelami kraju, który, jak twierdzą, depcze ich prawa i nie pozwala na godne życie? Edward Gonczarow z pochodzenia jest Rosjaninem i nie chce łotewskiego obywatelstwa, choć w Rydze mieszka już od 25 lat. – Nie czuję się związany z tym państwem. Jeśli od lat słyszę: „jesteś zaborcą, jesteś nikim”, to dlaczego mam składać obywatelską przysięgę? – pyta rozżalony Gonczarow. – Nie widzę najmniejszego powodu, żeby zostać łotewskim obywatelem, skoro jestem źle traktowany i poniżany – dodaje.

Bezpaństwowcy nie mogą brać udziału w wyborach i, choć legitymują się łotewskim paszportem, to widnieje na nim napis ‘obcokrajowiec’. – Jeżeli politycy utrudniają grupom mniejszościowym udział w życiu politycznym, to wzrasta ryzyko instrumentalizacji tych grup przez innych, np. przez Federację Rosyjską – mówi Elizabete Kriwcowa z organizacji „Kongres Bezpaństwowców”.

Czy i jak Łotwa poradzi się bezpaństwowcami? Nie da się ukryć, że to dość palący problem, zwłaszcza teraz, kiedy Łotysze objęli prezydencję w Unii Europejskiej.
Dodano: Poniedziałek, 26 stycznia 2015 (15:43)
Źródło: Deutsche Welle- Deutsche Welle

Reklama