Bez koalicji rządowej. Bułgarzy po raz drugi uczestniczą w wyborach w ciągu ostatnich trzech miesięcy

Bułgarzy udają się do urn po raz drugi w ciągu trzech miesięcy w niedzielę, mając nadzieję, że tym razem partie polityczne porozumieją się w sprawie stabilnej koalicji rządowej.
Po prawie dziesięciu latach u władzy konserwatywna partia GERB trzykrotnego premiera Bojko Borysowa zdobyła pierwsze miejsce w ostatnich wyborach w kwietniu, zdobywając 26 procent głosów.
Jednak partia GERB, poważnie "uszkodzona" po masowych protestach antykorupcyjnych latem 2020 roku, została odizolowana w rozdrobnionej władzy ustawodawczej i nie znalazła partnerów do rządzenia.
Od tego czasu 62-letni Borysow – były ochroniarz z czarnym pasem w karate – doznał kolejnych ciosów z powodu ujawnienia informacji o złym zarządzaniu rządu tymczasowego i zarzutach o korupcję w jego partii.
Do tego doszły bezprecedensowe sankcje USA wobec bułgarskich oligarchów, którzy, według krytyków Borysowa, byli faworyzowani w czasie, gdy kierował najbiedniejszym i najbardziej przekupionym państwem członkowskim Unii Europejskiej.
Weteran Borysow, którego polityczna długowieczność naznaczyła postkomunistyczną historię Bułgarii, zaprzeczył jakimkolwiek wykroczeniom. Na wiecu zamykającym w Sofii w piątek wieczorem ostro skrytykował tymczasową administrację za rzekome użycie przeciwko niemu „terroru i represji”.
Sondaże w przeddzień głosowania postawiły GERB łeb w łeb, a nawet drugie miejsce za nową antysystemową partią Jest taki naród (ITN) piosenkarza i prezentera telewizyjnego Slavi Trifonova, która z racji niezadowolenia publicznego, wskoczyła na drugie miejsce w rankingu. kwiecień z 17,6 procent.
Teraz sondaże przypisują obu rywalizującym partiom około 20-21 procent poparcia.
Dodano: Niedziela, 11 lipca (09:05)
Źródło: DIANA SIMEONOVA / AFPTV / AFP- AFP

Reklama