Aktywistka o uchodźcach na Lesbos: Sytuacja jest absolutnie tragiczna

„W rezultacie dwóch pożarów spłonęła prawie doszczętnie cała Moria, czyli największy obóz dla uchodźców w Europie. Mamy teraz na ulicach wiodących od Morii w stronę miasta Mitilini, 12 tysięcy bezdomnych uchodźców, sytuacja jest absolutnie tragiczna” - powiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM aktywistka społeczna Sonia Nandzik, pomagająca uchodźcom na wyspie Lesbos. "10 kilometrów od stolicy wyspy mamy Morię, która ma 12 tysięcy mieszkańców. Tutaj wyrosło praktycznie nowe miasto. To nie są osoby bezdomne żyjące w różnych zaułkach miasta, ponieważ kiedy oni zaczęli uciekać z płonącej Morii, to policja zablokowała drogę i podzieliła uchodźców na 3 grupy, w zależności od tego, kto jak szybko mógł wyjść z Morii. Oni teraz koczują na głównej drodze dojazdowej z Morii do Mitilini na parkingach przy supermarketach, przy stacjach benzynowych, na drodze. Największa grupa śpi tuż przed samą Morią z widokiem na zgliszcza obozu" - dodała przedstawicielka fundacji Refocus Media Labs.
Dodano: Piątek, 11 września (19:47)
Źródło: RMF

Reklama