"Technologiczny detoks" - czyli wakacje dla pracoholików?

Jak wynika z badania „Praca, moc, energia w polskich firmach”, 50% pracowników dużych organizacji myśli o pracy, będąc w domu. Ponad 40% – już po wyjściu z firmy sprawdza zaś służbową skrzynkę mejlową. Swoich przyzwyczajeń nie możemy pozbyć się nawet podczas urlopu, kiedy jesteśmy na wakacjach. Tymczasem czas wolny nie jest po to, żeby poświęcać go pracy, ale po to, żeby od niej odetchnąć, wypocząć i zregenerować siły przed powrotem do firmy. Tylko jak to zrobić?

W odcięciu się od spraw służbowych oraz nabraniu sił podczas urlopu może pomóc „technologiczny detoks”, czyli zupełne nieużywanie smartfonu, laptopa i innych tego typu urządzeń. Niektóre biura podróży oferują już nawet wyjazdy turystyczne przygotowane z myślą o osobach, które nie chcą mieć dostępu do sieci. Taki wypoczynek ma być pełniejszy, dlatego chętnych nie brakuje. Zanim zdecydujemy się na „technologiczny detoks”, powinniśmy się oczywiście zastanowić, czy jest on rzeczywiście dla nas. Jeśli tak, warto spróbować. Jeżeli jednak uważamy, że dostęp do nowoczesnych technologii nie przeszkodzi nam się w pełni zrelaksować, być może rezygnować z nich nie należy.
Dodano: Środa, 5 lipca (13:18)
Źródło: Infowire.pl- infoWire.pl
Więcej na temat:technologiczny detoks | wakacje

Reklama

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.